Po kąpieli zostaje chwila
Waflowa faktura lnu, ciepło łazienki i codzienne gesty. O ręczniku i turbanie blisko ciała.

Lustro jest jeszcze lekko zaparowane. Woda przestaje szumieć, a łazienka powoli stygnie. Sięgamy po ręcznik, odgarniamy mokre włosy i wracamy do swojego wieczoru.
To krótki moment, w którym materiał jest bardzo blisko ciała. Zauważamy jego fakturę, ciężar i sposób, w jaki układa się w dłoniach.
Ręcznik i turban ORLA powstają ze 100% lnu o waflowej strukturze. Na powierzchni tkaniny widać niewielkie zagłębienia i wypukłości. W bocznym świetle splot staje się wyraźniejszy; w dotyku różni się od gładkiego płótna i puszystej bawełnianej frotte.
Turban zbiera włosy, kiedy zajmujemy się pielęgnacją lub po prostu chcemy mieć je odsunięte od twarzy. Ręcznik zostaje pod ręką. Po użyciu rozkładamy oba tak, żeby mogły wyschnąć, a podczas prania kierujemy się zaleceniami na metce.
Z czasem te czynności stają się znajome. Wiemy, gdzie odwiesić ręcznik i po co sięgniemy najpierw.
W ORLI lubimy przedmioty, które znajdują swoje miejsce właśnie w ten sposób: przez dotyk, powtarzalność i codzienną obecność.


